Dlaczego yerba mate jest gorzka? Jak złagodzić smak bez psucia naparu
Gorycz jest naturalną częścią smaku yerba mate, ale nie oznacza to, że każdy napar musi być agresywny, bardzo cierpki i trudny do wypicia. Na intensywność wpływa sam susz, sposób jego produkcji, temperatura wody, ilość yerby w matero i technika kolejnych zalań. Jeśli smak jest dla Ciebie zbyt mocny, najczęściej nie trzeba „uczyć się cierpieć”. Można przygotować tę samą yerbę łagodniej albo wybrać susz o bardziej przystępnym profilu.
Duże znaczenie ma sposób suszenia yerba mate. Tradycyjne yerby suszone z udziałem dymu mają zwykle bardziej intensywny, dymny i często wyraźniej gorzki profil. Zupełnie inaczej może smakować świeża, zielona yerba suszona gorącym powietrzem, taka jak Mate Green – jest bardziej roślinna, świeża i zwykle znacznie łagodniejsza w odbiorze.
Szczególnie dobrym rozwiązaniem dla osób szukających mniej gorzkiego smaku są Yerba Mate Green i mieszanki z owocami oraz ziołami. Zielony, niedymny profil suszu i dodatki takie jak mango, ananas, cytrusy, mięta czy trawa cytrynowa mogą dodatkowo zrównoważyć naturalną gorycz ostrokrzewu.
Yerba mate jest za gorzka? Zacznij od trzech zmian
Obniż temperaturę wody o kilka stopni, użyj trochę mniej suszu i nie zalewaj od razu całej powierzchni yerby. Jeśli to nie wystarczy, zwróć uwagę na sposób produkcji suszu – świeża yerba suszona gorącym powietrzem, np. Mate Green, będzie zwykle łagodniejsza od intensywnych mieszanek suszonych z udziałem dymu.
Skąd bierze się gorzki smak yerba mate?
Yerba mate powstaje z liści i młodych części ostrokrzewu paragwajskiego, czyli Ilex paraguariensis. Naturalnie występują w nich związki wpływające na smak naparu, między innymi kofeina i związki fenolowe.
Nie wszystkie odpowiadają za dokładnie takie samo wrażenie.
Gorycz jest smakiem odbieranym przez receptory języka. Udział w jej powstawaniu mają między innymi kofeina i część związków fenolowych.
Cierpkość jest czymś trochę innym. To uczucie ściągania i suchości w ustach, które pojawia się po kontakcie niektórych związków roślinnych ze śliną.
Dlatego mocna yerba może być jednocześnie gorzka i cierpka, ale te dwa określenia nie znaczą dokładnie tego samego. Do tego dochodzą kolejne cechy sensoryczne: dymność, nuty drzewne, ziemiste, ziołowe, tostowe czy lekko kwaśne. To właśnie ich proporcje tworzą charakter konkretnej yerby.
Temperatura wody ma ogromne znaczenie
Jednym z najprostszych sposobów na złagodzenie yerba mate jest obniżenie temperatury wody.
Badania porównujące napary przygotowywane w różnych temperaturach pokazują, że bardzo gorąca woda może zwiększać odczuwaną gorycz i intensywność ekstrakcji części składników odpowiedzialnych za smak.
Dlatego wrzątek nie jest dobrym punktem wyjścia do tradycyjnego mate.
W praktyce dla wielu yerb dobrze sprawdza się zakres około 65–80°C. Nie oznacza to, że istnieje jedna idealna temperatura dla wszystkich produktów. Różne rodzaje suszu mogą najlepiej smakować przy trochę innych ustawieniach.
Jeśli Twoja yerba jest zbyt gorzka, spróbuj prostego eksperymentu: zamiast 80°C użyj 70–75°C. Jeżeli nadal jest za intensywna, zejdź jeszcze kilka stopni niżej.
Nie zostawiaj wody długo w matero
Temperatura to nie wszystko. Znaczenie ma też czas kontaktu gorącej wody z suszem.
Jeśli zalejesz yerbę i zostawisz ją na dłuższy czas bez picia, ekstrakcja nadal trwa. Napar może stawać się coraz bardziej intensywny, gorzki i cierpki.
Tradycyjne picie yerba mate polega raczej na dolewaniu niewielkich porcji wody i wypijaniu ich na bieżąco niż na pozostawieniu pełnego matero na kilkanaście minut.
Jeśli chcesz uporządkować cały sposób przygotowania, zobacz też nasz poradnik jak parzyć yerba mate krok po kroku.
Nie zalewaj całego suszu od razu
Tradycyjny sposób przygotowania yerba mate ma bardzo praktyczny sens.
Po wsypaniu suszu do matero yerbę układa się pod skosem. Z jednej strony znajduje się wilgotniejsza część z bombillą, z drugiej pozostaje zapas suchego suszu.
Kolejnych porcji wody nie trzeba rozlewać po całej powierzchni.
Wlewając wodę stale w podobnym miejscu, stopniowo wykorzystujesz kolejne partie yerby, zamiast ekstrahować wszystko od pierwszego zalania.
Jeżeli od razu zalejesz całe matero bardzo ciepłą wodą, początek może być wyjątkowo intensywny. Jednocześnie szybciej wypłukujesz smak z całej porcji.
Nie chodzi przy tym o stworzenie idealnej konstrukcji. Kopczyk jest narzędziem, nie konkursem estetycznym. Ma pomóc kontrolować kontakt suszu z wodą.
Czy trzeba wsypywać 3/4 matero?
W tradycyjnym przygotowaniu duża ilość suszu jest czymś normalnym. W instrukcjach spotyka się często około 3/4 objętości naczynia.
Nie oznacza to jednak, że osoba zaczynająca przygodę z yerba mate musi od pierwszego dnia używać dokładnie takiej ilości.
Jeżeli napar jest dla Ciebie zdecydowanie za intensywny, możesz użyć mniej suszu.
1/3 lub 1/2 matero nie jest błędem, jeśli dzięki temu yerba smakuje Ci lepiej.
Później łatwo zwiększyć porcję.
Wielkość naczynia też ma znaczenie. Połowa małego matero i połowa dużego naczynia to przecież zupełnie inne porcje.
Drobny i gruby susz nie smakują identycznie
Na intensywność wpływa struktura yerby.
Drobniejsze cząstki mają większą powierzchnię kontaktu z wodą w stosunku do swojej masy, dlatego szybciej oddają składniki do naparu. Yerba bogata w drobne listki i pył może więc bardzo szybko pokazać intensywny smak.
Grubszy susz z większymi fragmentami liści zachowuje się inaczej. Ekstrakcja może przebiegać spokojniej, a smak rozwijać się bardziej stopniowo. Właśnie dlatego grubszy przemiał jest jedną z metod stosowanych przy tworzeniu części mieszanek typu suave.
Drobna yerba nie oznacza gorszej yerby, a gruby susz nie oznacza automatycznie lepszej jakości. To różne style. Stopień rozdrobnienia wpływa przede wszystkim na szybkość ekstrakcji i sposób, w jaki smak rozwija się podczas kolejnych zalań.
Przy bardzo drobnym suszu warto szczególnie pilnować temperatury i czasu kontaktu z wodą. Grubsza yerba może z kolei potrzebować chwili, zanim pokaże pełny charakter.
Patyczki nie są po prostu „wypełniaczem”
W mieszankach typu con palo oprócz liści znajdują się części łodyżek i młodych gałązek.
Wpływają one na strukturę suszu i proporcję poszczególnych części rośliny w matero. Dlatego klasyczna elaborada con palo może dawać inne wrażenia smakowe niż yerba typu sin palo lub despalada, w której udział liści jest znacznie większy.
Nie oznacza to, że każda con palo musi być łagodna, a każda despalada bardzo gorzka. Produkcja, leżakowanie, przemiał i sam surowiec nadal mają duże znaczenie.
Jeśli jednak porównujesz dwa produkty o podobnym charakterze, większy udział palo może zmniejszać udział liści w tej samej porcji suszu i wpływać na łagodniejszy odbiór naparu. Z tego powodu większe fragmenty liści, grubszy przemiał, odpowiednia ilość patyczków i mniejsza ilość pyłu często występują razem w łagodniejszych kompozycjach.
Suszenie dymem a gorącym powietrzem – skąd różnica w smaku?
Sposób suszenia jest jednym z elementów, które najmocniej wpływają na późniejszy charakter yerba mate.
W tradycyjnych metodach susz może mieć kontakt z gorącymi gazami i dymem pochodzącym ze spalania drewna. Taka obróbka nadaje yerbie charakterystyczne nuty dymne, palone, drzewne i tostowe. W praktyce wiele tak produkowanych mieszanek ma też bardziej zdecydowany, często wyraźniej gorzki profil niż świeża zielona yerba suszona wyłącznie gorącym powietrzem.
Nie oznacza to, że każda yerba suszona z udziałem dymu musi być mocno gorzka. Na smak wpływają też pochodzenie liści, ich skład, udział patyczków, przemiał, leżakowanie i sposób przygotowania naparu. Samo suszenie nie jest jedynym czynnikiem.
Różnica jest jednak łatwo zauważalna podczas porównania dwóch skrajnie różnych stylów. Tradycyjna, dymna i długo dojrzewająca yerba może być cięższa, bardziej wytrawna i gorzka. Świeża, zielona Mate Green suszona gorącym powietrzem zachowuje bardziej roślinny charakter i jest zwykle odbierana jako łagodniejsza.
Innym przykładem niedymnego profilu jest yerba typu sin humo. Więcej o takim sposobie produkcji znajdziesz w naszym materiale o yerba mate Kraus suszonej bez dymu.
Jeśli nie odpowiada Ci gorzka i dymna yerba, nie musi to oznaczać, że nie lubisz yerba mate. Spróbuj świeżej Mate Green suszonej gorącym powietrzem. Różnica między tymi profilami potrafi być bardzo duża.
Dymność to nie to samo co gorycz
Mimo że suszenie z udziałem dymu często idzie w parze z bardziej intensywnym i gorzkim odbiorem yerby, dymność i gorycz nie są tym samym smakiem.
Dymność opisuje przede wszystkim aromaty przypominające drewno, ognisko, wędzenie, palenie lub tostowanie. Gorycz jest natomiast osobnym wrażeniem smakowym.
Możesz więc mieć yerbę:
- gorzką, ale prawie niedymną,
- dymną, ale stosunkowo łagodną,
- jednocześnie mocno gorzką i mocno dymną,
- świeżą, zieloną, łagodną i pozbawioną wyraźnego dymnego charakteru.
Jeżeli przeszkadza Ci przede wszystkim dymność, samo obniżenie temperatury wody nie usunie charakteru nadanego podczas produkcji. W takiej sytuacji bardziej pomocna będzie zmiana rodzaju suszu na yerbę niedymną, suszoną gorącym powietrzem.
Pierwsze zalanie zwykle jest najbardziej zdecydowane
Yerba mate jest przygotowywana inaczej niż zwykła herbata liściasta. Jedną porcję suszu zalewa się wielokrotnie.
Dlatego smak zmienia się podczas picia.
Pierwsze zalania mogą być zdecydowane, gorzkie i intensywne. Kolejne stają się bardziej wyrównane, a pod koniec wyraźnie łagodniejsze.
Nie oznacza to jednak, że każde kolejne zalanie automatycznie będzie łagodne. Jeżeli gorąca woda pozostaje długo w matero, ekstrakcja trwa nadal i także późniejszy napar może stać się mocno cierpki.
Nie oceniaj więc nowej yerby wyłącznie po pierwszym łyku.
Jeżeli początek jest za mocny, możesz zastosować chłodniejsze pierwsze zwilżenie suszu i dopiero później dolewać wodę o docelowej temperaturze.
Yerba mate na zimno smakuje inaczej
Jeżeli gorąca yerba wydaje Ci się zbyt intensywna, warto spróbować tereré, czyli yerba mate na zimno.
Chłodna woda ekstrahuje susz inaczej niż gorąca. Smak rozwija się wolniej i wiele mieszanek odbieranych na gorąco jako mocne pokazuje na zimno zupełnie inną stronę.
Do tereré można wykorzystać wodę z lodem. W zależności od mieszanki dobrze pasują też cytrusy, mięta lub inne świeże dodatki.
Nie każda yerba będzie smakowała na zimno tak samo dobrze, ale eksperyment jest prosty. Jeśli masz paczkę, która na gorąco wydaje Ci się zbyt gorzka, zanim ją odłożysz, przygotuj jedną porcję jako tereré.
Czy owoce i zioła naprawdę łagodzą gorycz yerba mate?
Mogą wyraźnie zmienić sposób, w jaki odbieramy napar.
Nie chodzi o „usunięcie” gorzkich związków z ostrokrzewu. Owoce, zioła i aromaty wprowadzają dodatkowe smaki i zapachy, które równoważą część gorzkich nut.
- cytrusy mogą wnieść kwaskowość i świeżość,
- mango i ananas dają bardziej owocowy odbiór,
- mięta zwiększa wrażenie świeżości,
- trawa cytrynowa i werbena wprowadzają lekki, cytrusowo-ziołowy charakter.
Dlatego yerba mate z owocami i ziołami może być łatwiejszym wejściem w świat mate niż bardzo zdecydowana klasyczna mieszanka.
Nie każda yerba smakowa będzie automatycznie łagodna. Bazowy susz nadal ma znaczenie. Jeżeli jednak łagodny profil jest dla Ciebie priorytetem, szczególnie interesującą grupą są mieszanki Mate Green.
Yerba Mate Green – świeża, zielona i suszona gorącym powietrzem
Yerba Mate Green różni się profilem od wielu klasycznych, długo leżakowanych i suszonych z udziałem dymu yerb.
Mate Green jest suszona gorącym powietrzem, bez dymu. Pozostaje świeża, intensywnie zielona i nie przechodzi długiego leżakowania charakterystycznego dla wielu tradycyjnych produktów.
Ma bardzo mało pyłu, a jej profil jest bardziej roślinny i świeży. Przede wszystkim nie ma mocnych nut wędzonych i palonych, które mogą dodatkowo wzmacniać wrażenie ciężkości tradycyjnej yerby.
W bezpośrednim porównaniu z mocną yerbą suszoną z udziałem dymu świeża Mate Green jest zwykle znacznie łagodniejsza i mniej gorzka w odbiorze.
Dla osoby, którą odstrasza mocna gorycz, dymność albo ciężki charakter niektórych klasycznych yerb, to bardzo ważna różnica. Jeszcze łagodniej mogą być odbierane Yerba Mate Green z dodatkami owoców i ziół.
Mate Green Mango Tropicales
W Mate Green Mango Tropicales bazę stanowi zielona yerba mate, a kompozycję uzupełniają między innymi mango, mięta, skórka cytryny i ananas.
Owocowe nuty równoważą gorzki charakter ostrokrzewu. Efektem nie jest słodki napój podobny do soku, tylko yerba, w której naturalna gorycz nie wychodzi tak mocno na pierwszy plan.
Mate Green Limon Citrus
W Mate Green Limon Citrus ważną rolę odgrywają cytrusowe i ziołowe dodatki. Taki profil daje świeższy odbiór niż w wielu klasycznych mieszankach i może dobrze odpowiadać osobom, którym przeszkadza ciężka gorycz lub dymność.
Mate Green Menta Limon i mieszanki ziołowe
Mate Green Menta Limon łączy yerba mate z miętą, trawą cytrynową, owocem róży, skórką cytryny i innymi dodatkami. Mięta i trawa cytrynowa dobrze pasują osobom, które wolą świeże, ziołowe aromaty zamiast dymności i ciężkiego profilu.
Mate Green z owocami i ziołami może być bardzo dobrym początkiem. Łączy łagodniejszą, suszoną gorącym powietrzem bazę z dodatkami, które jeszcze bardziej równoważą naturalną gorycz yerba mate.
Czy warto zacząć od mocnej klasycznej yerby, żeby „nauczyć się” smaku?
Nie ma takiej potrzeby.
Jeśli ktoś od lat pije mocne klasyczne mieszanki, intensywna gorycz, cierpkość i dymność mogą być dokładnie tym, czego szuka.
Dla innej osoby najlepszym pierwszym doświadczeniem będzie świeża Mate Green z mango i miętą.
Oba wybory są w porządku.
Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy początkujący dostaje bardzo intensywną, dymną yerbę, przygotowuje ją wrzątkiem i na podstawie jednego matero dochodzi do wniosku, że „yerba mate po prostu tak smakuje”. Zakres smaków jest znacznie szerszy.
Czy yerba typu suave jest dobrym wyborem?
Tak, jeśli zależy Ci na klasycznej yerbie, ale bez maksymalnej intensywności.
Hiszpańskie słowo suave oznacza „łagodny” lub „delikatny”. Na opakowaniu yerba mate nie oznacza jednak jednego, ściśle zdefiniowanego rodzaju suszu. Producenci wykorzystują różne sposoby, aby uzyskać spokojniejszy profil smakowy.
W wielu yerbach suave spotyka się grubszy przemiał, większe fragmenty liści, większy udział palo i mniejszą ilość drobnego pyłu. Ma to praktyczne znaczenie. Większe cząstki mają mniejszą powierzchnię kontaktu z wodą niż bardzo drobno rozdrobniony susz, dlatego składniki smakowe mogą uwalniać się bardziej stopniowo. Napar nie uderza wtedy pełną intensywnością już przy pierwszym zalaniu.
Patyczki dodatkowo zmieniają proporcję liści w całej porcji suszu. W połączeniu z grubszym cięciem i niewielką ilością pyłu może to dawać łagodniejszy, bardziej równomierny smak podczas kolejnych zalań.
Nie jest to jednak definicja obowiązująca wszystkie produkty suave. Są też łagodne yerby o drobniejszym przemiale. O profilu decyduje cała kompozycja: dobór surowca, udział liści i patyczków, rozdrobnienie, leżakowanie oraz sposób produkcji.
Suave i sin humo to nie to samo. Suave opisuje łagodniejszy charakter konkretnej yerby, natomiast sin humo odnosi się do suszenia bez charakterystycznego udziału dymu. Yerba sin humo może być niedymna i czysta w smaku, a jednocześnie nadal dość zdecydowana. Z kolei suave może być łagodna dzięki przemiałowi, proporcjom suszu i innym elementom kompozycji.
Jeśli szukasz takiego profilu, zobacz kategorię Yerba Mate Suave. To dobry kierunek dla osób, które chcą zachować klasyczny charakter naparu, ale nie szukają bardzo mocnej goryczy.
A może wystarczy dodać cukier lub miód?
Można. Yerba mate nie przestaje być yerbą dlatego, że dodasz coś słodkiego.
Ale zanim zaczniesz maskować smak dużą ilością cukru, spróbuj najpierw poprawić samo przygotowanie:
- obniż temperaturę,
- użyj trochę mniej suszu,
- nie zalewaj wszystkiego jednocześnie,
- nie zostawiaj gorącej wody długo w matero,
- sprawdź yerbę po kilku kolejnych zalaniach,
- spróbuj jej na zimno,
- wybierz łagodniejszy rodzaj suszu, szczególnie suszony bez dymu.
Jeśli później nadal lubisz yerbę z miodem – pij ją z miodem. Nie ma jednego obowiązkowego profilu smakowego.
Jak złagodzić yerba mate – najprostszy test
Jeżeli masz już paczkę yerby i jest dla Ciebie zbyt gorzka, nie musisz od razu kupować innej.
Przy kolejnym przygotowaniu zmień tylko trzy rzeczy.
1. Użyj mniej suszu.
Zamiast 3/4 naczynia zacznij od około połowy.
2. Obniż temperaturę.
Jeśli używałeś 80°C, spróbuj 70°C.
3. Nie mocz całej porcji od razu.
Zostaw część suszu suchą i dolewaj wodę w jednym miejscu.
Jeżeli różnica będzie duża, problemem nie była sama yerba, tylko sposób przygotowania. Jeśli nadal jest za gorzko, zwróć uwagę na sam produkt – zmiana dymnej yerby na świeżą, suszoną gorącym powietrzem Mate Green może zmienić smak znacznie bardziej niż drobne korekty parzenia.
Jaka yerba mate jest łagodniejsza?
Nie da się ułożyć wszystkich marek na jednej uniwersalnej skali, ale można szukać konkretnych cech.
Jeśli zależy Ci na łagodności, zwróć uwagę na:
- produkty opisane jako suave, często z grubszym przemiałem i mniejszą ilością pyłu,
- yerby suszone gorącym powietrzem, bez dymu,
- yerby o świeższym, zielonym profilu,
- mieszanki z owocami,
- mieszanki z miętą, trawą cytrynową i innymi ziołami,
- Yerba Mate Green,
- produkty dobrze sprawdzające się jako tereré.
Jeśli natomiast lubisz zdecydowaną gorycz, cierpkość, nuty dymne i palone, możesz świadomie szukać tradycyjnych mieszanek o takim charakterze. Nie ma „lepszego” kierunku. Jest taki, który bardziej pasuje do Twojego smaku.
Czy kraj pochodzenia mówi, jak gorzka będzie yerba?
Nie warto oceniać goryczy wyłącznie po kraju pochodzenia.
W Argentynie, Paragwaju, Brazylii czy wśród yerb przygotowywanych na rynek urugwajski znajdziemy produkty o bardzo różnej intensywności. Sam kraj nie jest prostą skalą od „łagodnej” do „mocnej” yerby.
Więcej mówi nam sposób suszenia, leżakowanie, udział liści i patyczków, stopień rozdrobnienia, ilość pyłu oraz charakter konkretnej mieszanki. Dopiero połączenie tych cech pozwala sensownie przewidzieć profil naparu.
Dlaczego ta sama yerba jednego dnia smakuje inaczej?
Nawet w tej samej paczce rezultat może się zmieniać.
Wpływa na niego:
- temperatura wody,
- ilość suszu,
- proporcja pyłu, liści i patyczków w konkretnej porcji,
- sposób ułożenia suszu,
- miejsce dolewania wody,
- czas kontaktu z wodą,
- liczba wcześniejszych zalań,
- temperatura samego napoju podczas picia.
Dlatego nie warto przywiązywać się obsesyjnie do jednej liczby typu „dokładnie 74°C”. Znajdź zakres, w którym konkretna yerba smakuje Ci najlepiej.
FAQ – gorzki smak yerba mate
Czy drobna i pylista yerba mate jest bardziej gorzka?
Drobny susz szybciej oddaje smak wodzie, dlatego może być odbierany jako intensywniejszy. Nie oznacza to jednak, że drobna yerba jest z definicji bardziej gorzka albo gorszej jakości. Na końcowy profil wpływa cała technologia produkcji i sposób przygotowania. Z tego samego powodu w części mieszanek suave stosuje się grubszy przemiał, który pozwala smakowi rozwijać się bardziej stopniowo.
Czy kolejne zalania zawsze są mniej gorzkie?
Najczęściej pierwsze zalania są najbardziej zdecydowane, a kolejne stopniowo łagodnieją. Nie jest to jednak bezwarunkowa zasada. Jeśli woda jest bardzo gorąca albo pozostaje długo w matero, także późniejsze zalania mogą być mocno cierpkie.
Czy można całkowicie usunąć gorzki smak yerba mate?
Nie i nie ma takiej potrzeby. Gorycz należy do naturalnego profilu ostrokrzewu paragwajskiego. Można jednak bardzo wyraźnie zmniejszyć jej intensywność przez niższą temperaturę, mniejszą porcję suszu, odpowiednie zalewanie, wybór łagodniejszej yerby albo przygotowanie tereré.
Czy suave zawsze oznacza grubo mieloną yerbę?
Nie. W wielu produktach suave grubszy przemiał, większe fragmenty liści, więcej palo i mniejsza ilość pyłu pomagają uzyskać spokojniejszą ekstrakcję i łagodniejszy profil. Nie jest to jednak obowiązkowa definicja suave. Producenci mogą osiągać podobny efekt przez inne proporcje suszu, dobór surowca, leżakowanie i komponowanie różnych partii yerby.
Czy sin humo oznacza yerbę łagodną?
Sin humo oznacza przede wszystkim brak charakterystycznego dymnego profilu wynikającego z tradycyjnego suszenia. Taka yerba może smakować czyściej, bardziej roślinnie i mniej ciężko, ale nadal może mieć naturalną gorycz. Niedymna nie oznacza automatycznie bardzo łagodnej.
Czy Mate Green jest mniej gorzka od tradycyjnej yerby?
Mate Green ma świeży, zielony profil, jest suszona gorącym powietrzem bez dymu i nie ma ciężkich nut wędzonych typowych dla części klasycznych yerb. W efekcie jest zwykle odbierana jako łagodniejsza. Warianty z owocami i ziołami dodatkowo równoważą naturalną gorycz suszu.
Czy kraj pochodzenia decyduje o goryczy?
Nie należy generalizować - w każdym z głównych regionów (Argentyna, Paragwaj, Brazylia, Urugwaj) znajdziemy zarówno łagodniejsze, jak i bardziej intensywne produkty. O goryczy decydują sposób suszenia, czas leżakowania, granulacja i proporcja liści do patyczków. Najlepiej czytać opisy smakowe w YerbaMarket zamiast kierować się wyłącznie krajem. Chociaż każdy z krajów yerbowych ma swoje charakterystyczne sposoby produkcji, suszenia, które wpływają na smak i gorycz.
Czy smak yerba mate zmienia się po otwarciu paczki?
Tak - jeśli susz jest źle przechowywany (wilgoć, ciepło, światło), może pojawić się nieprzyjemna, „płaska" goryczka. Przechowuj yerbę w szczelnym opakowaniu, w suchym i chłodnym miejscu. YerbaMarket dba o świeżość dostaw i warunki magazynowania, ale końcowy efekt zależy także od przechowywania w domu.
Gorzka yerba mate nie musi być problemem
Naturalna gorycz jest częścią charakteru yerba mate. Nie trzeba jej całkowicie usuwać, bo bez niej napar straciłby jedną ze swoich podstawowych cech.
Można jednak decydować, jak mocno będzie wyczuwalna.
Temperatura, ilość suszu, czas kontaktu z wodą i sposób kolejnych zalań dają duże pole do regulacji. Bardzo ważne są też przemiał i sposób suszenia. Grubszy susz stosowany w części wariantów suave może oddawać smak bardziej stopniowo, a tradycyjne yerby suszone z udziałem dymu są zwykle bardziej intensywne i cięższe w odbiorze niż świeże yerby suszone gorącym powietrzem.
Jeśli wolisz coś świeższego i mniej gorzkiego, dobrym wyborem będzie Yerba Mate Green, szczególnie w wersjach z owocami i ziołami. Jeśli chcesz zachować bardziej tradycyjny charakter, ale szukasz spokojniejszego naparu, zwróć uwagę na warianty suave.
Nie trzeba zaczynać od najbardziej wymagającej yerby. Najlepsza yerba mate to ostatecznie ta, po którą masz ochotę sięgnąć po raz kolejny.

