2019-04-09

Wiosna , park, psy i yerba mate.

Minęło już 14 wiosen od  momentu kiedy siorbnąłem yerbki z mojej pierwszej tykwy, a nadal yerba mate wnosi do mojego życia nowe i całkiem spore kawałki radości.

Jak to się dzieje? Ostatnio złożyły się na to, co najmniej dwie rzeczy :

Przede wszystkim w ciągu ostatnich kilku tygodni mogłem siorbnąć yerba mate na świeżym powietrzu. Nie w żadnym jakimś tam super miejscu. Tylko na moim własnym podwórku. W końcu pogoda dopisała także chwilami było 21 stopni, zatem postanowiłem wstać wcześniej od mojego biurka i zaczerpnąć świeżego powietrza.

W końcu znowu poczułem jak to jest cieszyć się wiosną i rozpoznać się w najbardziej relaksujących i najbardziej spokojnych chwilach w moim życiu.

Kojące wiosenne zefiry, niosły fajne ciepłe zapachy, czyste, słoneczne, błękitne niebo z masą chmur i chmurek szukało moich oczu, motyle siadające na moją skórę, podczas gdy ja popijałem swoją ulubioną mate, tak oto cały ten zestaw zrobił mi naprawdę dobrze. Po stalowej szarej miejskiej zimie życie nabrało koloru. Wydawało mi się przez moment , że mój rower, który potrzebował tylko trochę wude, ścierki i suchej ścieżki, też się uśmiechnął a jego chromowane teleskopy błysnęły zachęcająco. Musze teraz znaleźć stelaż na matermo i będziemy mogli razem znowu pozwiedzać okoliczne , miejscówki.
Drugą sprawą jest to, że moja siostra poprosiła mnie o opiekę nad jej dwoma psami. Ma je pilnować przez tydzień, złapała jakiś tani domek na weekend i widzę się w nowej roli. Teraz mam dwóch nowych przyjaciół z którymi będę mógł się odprężyć na ścieżkach i chodnikach, przechadzając się z tykwą w ręku,
co już mi się niezmiernie podoba.

Oba psiory, są zarówno super przyjazne, jak i urocze, zatem jest nadzieja, że poznamy miłe towarzystwo w moim ulubionym parku. Dziś próbowałem dąć im siorbnąć trochę mate ale nie są  puki co zbyt tym zainteresowane. Za to uwielbiają być w towarzystwie.

Mamy dla siebie cały tydzień.

Kiedy pierwszy raz wskoczyły na tapczan, aby usiąść ze mną, nie mogłem się powstrzymać, żeby ich nie pogłaskać i nie poprzytulać.
Picie yerba mate i obcowanie ze zwierzakiem, zmusza cię do powrotu do chwili obecnej, gdy patrzysz, jak się myją, lub gdy delikatnie miziasz ich sierść jest po prostu fajnie.
W tygodniu, w którym się nimi opiekuję, jestem pewien, że będę dzielić się z nimi moją chwilą z tykwą przy każdej okazji. Posłuży mi to jako przerwa od ciągłej pracy i nauki. Trzeba sobie układać czas w codziennym życiu.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel