Klienci polecają

Terere nad Paraną o poranku

Terere-nad-Parana

 

Picie yerba mate nad Paraną to rytuał dla mieszkańców Posadas. Jada się tam, biega, tańczy, spaceruje i rozmawia.


Na pięknie położonej i całkiem nowej promenadzie nad brzegiem rzeki, której dwa brzegi łączy nowy most do Paragwaju, ruch trwa od rana do późnej nocy. Była środa, wczesne popołudnie i dla wielu osób gwarantowana przed wszystkie odwieczne ludzkie i boskie prawa sjesta.  Mieszkańca Posadas pijącego yerbę nie trudno na mówić na zdjęcie oraz zwierzenia na temat pitego napoju. Tym razem udało mi się spotkać i porozmawiać z młodzieńcami pijących terere. Byli oni na tyle otwarci, że po kilku słowach  zostałem zaproszony do wspólnej biesiady.


 

Terere-nad-Parana1

 

W dużym dzbanku w gęstym świeżo wyciśniętym soku pomarańczowym, pływały sporej wielkości kawałki lodu. W metalowym naczyniu w kształcie rogu bawolego harmonicznie do przewalającej masy wody Parany, wielkie liście mate i mięty oddawały się spokojnemu leżakowaniu. Napój był zimny i pożywny zarazem, zapytałem jaka to mate ale odpowiedzieli, że jest to yerba mate… niedawno zerwana! I tylko tyle i aż tyle. Zerwana z drzewa yerba mate i już…


Terere-nad-Parana2

Parana o zachodzie słońca. Śmiało można nazwać ją „przedłużeniem” Oceanu Atlantyckiego, bowiem jej ujście do tego oceanu następuje lejkowato i stopniowo, tworząc przyrodniczy fenomen zwany La Plata, czyli estuarium o powierzchni 35 tys. km², długości 320 kilometrów i szerokości od 80 do 220 kilometrów!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij